niedziela, 8 grudnia 2013

Beautiful Pain

Jak zwykle w niedzielę wieczorem mam wrażenie, że zmarnowałam weekend. Nie zrobiłam nic pożytecznego, nie odpoczęłam, nie udało mi się zrealizować nawet połowy moich planów, do szkoły też w sumie niczego nie udało mi się przygotować. Potem będę narzekać, że mam beznadziejne oceny. Jedyne z czego jak na razie jestem zadowolona to moje 12 mm w uchu! <3

Eminem ft. Sia- Beautiful pain

Od dłuższego czasu wiedziałam o nowym albumie Eminem, ale jak to ja, nawet odsłuchać go mi się nie chciało.W końcu, tydzień albo dwa temu przesłucham go od początku do końca i jeszcze raz, i jeszcze, i znowu, i jestem znowu zakochana. :< Oczywiście Rap God zdecydowanie przyćmiewa wszystko, ale z ręką na sercu muszę przyznać, że reszta tracków też sobie daje nieźle radę. Oczywiście mi najbardziej spodobały się duety z żeńskimi głosami, Rihanna olśniewa, Skylar Grey zachwyca, Sia zdecydowanie uzależnia, a rockowa Liz Rodriguez jest ogromną dawką energii. Mimo iż krążek różni się od starego Ema, dalej jest wybitny, a sam Eminem niezmiennie rani językiem. :D
Podsumowując Marshall Mathers LP 2 to absolutny hit i będzie gościł w moich głośnikach przez bardzo długi czas.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy